Współczesna suknia ślubna kojarzy nam się z elegancka kreacją w kolorze bieli lub kości słoniowej. Ale nie zawsze tak było... Biel stosunkowo niedawno stała się przebojem ślubnej mody...

Suknia ślubna. Krótka historia.

Należy zacząć od tego, że suknie ślubne pojawiły się stosunkowo niedawno. Dawniej panny młode wybierały na ślub eleganckie kreacje, które po ślubie mogły dalej wykorzystywać, na przykład przy okazji ważnych uroczystości. Bogate arystokratki chętnie wybierały suknie wykonane z cennych materiałów, takich jak atłas czy jedwab. Królowały żywe kolory, które miały za zadanie podkreślić nie tyle urodę oblubienicy, ale przede wszystkim jej status społeczny i zasobność rodu z którego się wywodziła. Bardzo często suknia ślubna stanowiła część wyprawy ślubnej.

Nie każda młoda kobieta mogła sobie pozwolić na zakup nowego stroju na własny ślub. Wtedy albo pożyczała sukienkę albo wkładała najlepszy strój, jakim aktualnie dysponowała...



Królewska biel

A co z bielą? Ona wcale nie była jakimś hitem. Wręcz przeciwnie. Biały materiał był uważany za najtańszy i najbardziej pospolity, ponieważ do jego przygotowania nie potrzebowano drogocennych barwników. Najkrócej rzecz ujmując; białą tkaninę kupowała biedota.

Białe suknie ślubne nie były i nie są popularne w krajach azjatyckich. W tamtych stronach biały jest kolorem żałoby i smutku. Nic dziwnego, że hinduskie panny młode wybierają czerwień i żółć...

Na ten stan rzeczy wpłynęła dopiero Królowa Wiktoria. Młoda władczyni była bardzo zakochana w swoim narzeczonym, księciu Albercie. Bardzo chciała żeby jej ślubna kreacja podkreślała czystość tego uczucia. Dlatego też zdecydowała się na białą kreację ślubną.

Oczywiście suknia ślubna monarchini nie miała nic wspólnego z ubóstwem. Była bogato zdobiona koronkami i ręcznie haftowana. Na stałe wpisała się do historii mody. Inne panny młode zapragnęły naśladować królową i zaczęły wkładać białe suknie ślubne.

Do wyboru, do koloru

Moda na białe suknie ślubne trwa nieprzerwanie od ponad stu lat. Ale to nie znaczy, że nie mamy innych możliwości. W salonach ślubnych możemy zamówić suknię w dowolnym kolorze, oczywiście jeśli będziemy miały na tyle odwagi żeby ją włożyć.