MŁODA MAMA BIEGA – DECYZJA

Lato za pasem ale pogoda wciąż dobra do biegania. Wystarczy wyjść na spacer, by się o tym przekonać. A wśród biegających, z roku na tok coraz więcej kobiet. Wśród nich także mamy, które po ciąży, porodzie i kilku pierwszych miesiącach z maluchem, postanowiły wrócić do biegania. Czy to trudna decyzja? To zależy przede wszystkim od tego, jak bardzo mama jest do tego zdeterminowana – na ile jest gotowa, by porzucić przytulne ciepło mieszkania, ucałować dzidziusia, ubrać się w sportowe rzeczy i wyjść na trening. Ale zanim ten pierwszy trening nastąpi trzeba pamiętać o kilku bardzo ważnych rzeczach.

POWOLI I Z GŁOWĄ

Pierwsze pytanie, jakie powinna zadać sobie mama, która chce wrócić do biegania, albo dopiero zacząć biegać po urodzeniu dziecka, brzmi: „Czy to już ten czas?”. Nie ma tu jednej odpowiedzi. Niektóre kobiety już kilkanaście dni po porodzie rozpoczynają lekkie ćwiczenia, nie koniecznie bieganie ale na przykład gimnastykę i czują się z tym świetni. Celebrytki, te krajowe i międzynarodowe co jakiś czas rzucają na portale społecznościowe swoje zdjęcia po urodzeniu dziecka i z opisem typu: „zaczynam ćwiczyć”, „już pora zadbać o formę”, „dziecko to radość a dobra kondycja obowiązek” a bieganie rozpoczynają nawet półtora miesiąca po porodzie. Inne kobiety czekają z tym o wiele dłużej. W przypadku biegania, co zgodnie twierdzą psychologowie i trenerzy, o tym, czy nadszedł już czas na powrót do ćwiczeń, decyduje wyłącznie i łącznie - ciało i głowa. Oznacza to, że można wracać do aktywności fizycznej wtedy, gdy poczuje się, że jest się na to gotowym – fizycznie i psychicznie..
Druga ważna rzecz, o której trzeba pamiętać, to organizacja domu pod nieobecność mamy - biegaczki. By trening był efektywny i można było czerpać z niego maksimum przyjemności, trzeba wszystkie troski, zmartwienia i myśli zostawić za sobą najlepiej za zamkniętymi drzwiami mieszkania (to zresztą zasada ogólna dotycząca wszystkich biegaczy). Dlatego taż tak ważne jest, by na czas treningu do domowe sprawy zorganizować tak, by koncentrować się wyłącznie na bieganiu. Pierwsze przebieżki nie powinny być długie – łącznie z rozgrzewką nie dłuższe niż 40-to minutowe. To tyle, ile trwa wyjście na nieco dłuższe zakupy. O czym zatem trzeba pamiętać w takim przypadku? To oczywiste - przede wszystkim, by maluch był najedzony ale też by na wszelki wypadek zostawić przygotowany posiłek. Bo przecież nigdy nie wiadomo, czy akurat w tym momencie dziecku nie zachce się jeść. O resztą zadba tata, babcia czy opiekunka. Sytuacja może się nieco skomplikować, gdy mama nabierze już formy i siły a kilkunastominutowe przebieżki zamieni w długie treningi. Wtedy zostawienie malucha pod opieką drugiego rodzica, kogoś z rodziny czy opiekunki może być nieco bardziej kłopotliwe. Tyle, że to wszystko to przychodzi powoli – jest zatem czas by się przygotować i zorganizować.



ODWAŻNIE I NA CAŁOŚĆ

Ciąża, poród i połóg to bardzo ważny czas w życiu kobiety – to zmiany w psychice ale i wyglądzie. Nie wszystkie mamy w kilka miesięcy po narodzinach dziecka wracają do formy sprzed kilkunastu miesięcy. Ubranie się w sportowe, często dobrze dopasowane dresy, koszulki i bluzy niekoniecznie powoduje uczucie radości i zadowolenia. Warto zatem i o tym zawczasu pomyśleć. Jeśli mama nosi się z zamiarem powrotu do aktywności biegowej nie powinna czekać ze skompletowaniem stroju na ostatnią chwilę. Lepiej zrobić to zawczasu, by ograniczyć do minimum efekt niezadowolenia, gdyby jednak okazało się, że ubrania sprzed ciąży nie leżą idealnie. I druga rzecz – takie przygotowania z wyprzedzeniem mogą być świetnym sposobem na oswajanie się i swoich bliskich z decyzją o powrocie do aktywności sportowej.

WSPARCIE PONAD WSZYSTKO

Na koniec tej jeszcze jedna ważna uwaga. Decyzja o wyjściu z domu by przebiec najpierw dwa, trzy kilometry może być bardzo trudna. Dlatego też warto szukać wsparcia u najbliższej osoby – szczególnie męża, narzeczonego, partnera, Oni powinni nie tylko zrozumieć, że nadszedł czas zmiany ale też w tym postanowieniu wspierać swoje partnerki. A najlepiej gdyby to wsparcie nie ograniczało się do zapewnień: „jestem kochanie z tobą” tylko miały ciąg dalszy: „Jestem kochanie z tobą i dlatego będę z tobą biegał”.