Kiedy dziecko przychodzi na świat jest całkowicie bezbronne. Wymaga stałej opieki i troski ze strony dorosłych, bo nie byłoby w stanie przetrwać w nowym dla siebie otoczeniu. Rodzice zaspokajają wszystkie potrzeby maluszka- karmią, pielęgnują, dbają, aby było mu ciepło i by czuło się bezpiecznie. Dziecko w miarę wzrastania nabywa kolejne umiejętności i wymaga coraz mniej opieki aż do momentu, kiedy staje się całkowicie samodzielne. Zanim jednak to nastąpi musi przejść długą drogę, w której rodzice prowadzą je i wspierają na każdym etapie rozwoju.

Rodzicielstwo to ogromne wyzwanie, które momentami bywa trudne, ale również satysfakcjonujące. Kluczowe dla prawidłowego rozwoju dziecka jest zaspokojenie wszystkich jego potrzeb. Od tego zależy dobre zdrowie i samopoczucie. Dziecko, którego potrzeby są zaspokajane jest szczęśliwe i czuje się bezpiecznie, dobrze funkcjonuje i może uczyć się nowych rzeczy. Z kolei brak zaspokojenia ważnych potrzeb powoduje szereg negatywnych konsekwencji i może prowadzić do poważnych zaburzeń. Tylko uważne wsłuchiwanie się w to, co komunikuje nam dziecko pozwala dowiedzieć się, co aktualnie jest mu niezbędne.

Czym są potrzeby?

Potrzeba oznacza brak czegoś. Kiedy się pojawia to zazwyczaj staramy się ją zaspokoić. Gdy odczuwamy głód to szukamy pożywienia, a jeśli czujemy się samotni- towarzystwa. Potrzeby są więc źródłem aktywności- motorem, który napędza i motywuje do działania. To one w dużej mierze kierują naszym zachowaniem, kiedy stawiamy sobie cele i dążymy do ich osiągnięcia. Kiedy jakaś potrzeba nie jest zaspokojona to pojawia się napięcie, nazywane frustracją, które skłania nas do pozbycia się tych przykrych emocji. Różnimy się od siebie wieloma właściwościami, dlatego też mamy różne potrzeby i odmienne sposoby ich zaspokajania.

W psychologii popularna jest teoria, zgodnie z którą potrzeby tworzą pewną hierarchię. Na samym jej dole znajdują się te najsilniejsze i najbardziej podstawowe, wynikające z funkcjonowania organizmu. Ich zaspokojenie jest niezbędne do przeżycia- to tlen, pożywienie, sen. Na kolejnych szczeblach hierarchii mieszczą się tak zwane potrzeby wyższego rzędu związane ze sferą psychiczną, dążeniem człowieka do rozwoju i poprawy jakości swojego życia. Ta koncepcja zakłada, że dopiero gdy zaspokojone będą potrzeby niższego rzędu mogą pojawić się kolejne. Wynika z tego, że człowiek pozbawiony dachu nad głową i bez środków do życia dąży w pierwszej kolejności do zapewnienia sobie schronienia, a nie myśli o samorozwoju. W istocie zazwyczaj tak jest, chociaż mogą pojawiać się wyjątki od tej reguły. Codzienne życie pokazuje, że możemy odczuwać jednocześnie wiele różnych potrzeb, a dążenie do ich realizacji wynika z kilku czynników- cech osobowości, czy indywidualnego systemu wartości. Twórca tej teorii- Abraham Maslow uważał, że nie u wszystkich ludzi pojawiają się potrzeby wyższe, związane z rozwijaniem własnych kompetencji i samorealizacją. Część z nas pozostaje na etapie potrzeb podstawowych, realizując jedynie to, co jest niezbędne do przeżycia.

Brak zaspokojenia poszczególnych potrzeb biologicznych i psychicznych rodzi napięcie- jeżeli będzie się ono przedłużać i nie dojdzie do jego rozładowania to nasz organizm przestanie działać tak, jak powinien. Potrzeby są ściśle związane z emocjami, od ich zaspokojenia zależy, czy będziemy czuć się dobrze, czy nie. Jeżeli nasze pragnienia i dążenia pozostaną zaniedbane to wkrótce pojawi się cierpienie emocjonalne i fizyczne. Skutki niezaspokojenia potrzeb mogą być bardzo różne i zależą od ich rodzaju- nadmierny niepokój, poczucie osamotnienia, czy brak satysfakcji z życia. W dalszej perspektywie mogą także prowadzić do dolegliwości somatycznych, odczuwanych w ciele- bóle głowy, napięcie ciała, problemy kardiologiczne i wiele innych. Dlatego tak ważne jest wsłuchanie się w siebie i dbanie o to, by pojawiające się potrzeby były realizowane.

Jakie potrzeby ma dziecko?

Potrzeby dziecka są właściwie takie same, jak człowieka dorosłego. Różnica polega na tym, że dzieci nie są w stanie ich zaspokoić tak, jak robią to dorośli. To jedno z najważniejszych zadań, jakie powinna wypełniać rodzina, a w szczególności rodzice. Od nich zależy, w jakim stopniu aktualne potrzeby dziecka będą zaspokojone. Dzieci mogą w różny sposób je komunikować, a rolą rodzica jest to dostrzec, usłyszeć i o nie zadbać. Gdy maluszek odczuwa jakiś brak to wyraźnie go sygnalizuje- im jest silniejszy, tym głośniejszy będzie komunikat.

Za każdym nieakceptowanym zachowaniem może stać niezaspokojona potrzeba. Stały brak uwagi rodzi chęć bycia zauważonym za wszelką cenę, mogę się więc stać agresywny, tylko po to, aby ktoś się mną zainteresował. Jeśli nie jestem doceniany przez najbliższych, to szukam akceptacji poza domem, czasem w grupie, gdzie cenione wartości odbiegają od norm i zasad społecznych. Tak bardzo mi zależy na jej przychylności, że robię coś niewłaściwego, tylko po to, by ktoś wreszcie mnie docenił.

Takie przykłady można mnożyć, bo niezaspokojonych potrzeb może być mnóstwo. Dziecko, które nie odczuwa braku czułości, miłości i bezpieczeństwa jest szczęśliwe, rozwija się i nawiązuje pozytywne relacje z otoczeniem. Jeśli jednak rodzice nie okazują uczucia i zainteresowania, a odrzucają, ignorują lub stale krytykują to w głowie małego człowieka może się pojawić niebezpieczne przekonanie o byciu bezwartościowym i niepotrzebnym. Taka świadomość powoduje ogromny ból i cierpienie- nikt nie chce się tak czuć. Dziecko może więc na wszelkie sposoby starać się uciec przed tymi przykrymi uczuciami- bez odpowiedniej pomocy ma spore szanse na to, że droga, którą wybierze będzie destrukcyjna.

Niezaspokojone potrzeby z dzieciństwa oddziałują na nas przez całe życie- są jak rany, które pokryły się bliznami. Chociaż chcielibyśmy o nich zapomnieć, to one wciąż są obecne w naszym życiu, przypominają o sobie w różnych momentach i sytuacjach- najczęściej tych trudnych i stresujących. Mimo, że stare i zabliźnione, te rany wciąż bolą- bólem żywym i intensywnym, takim, jak ten doświadczany w dzieciństwie.

Psychika dziecka jest niezwykle delikatna i bardzo łatwo zaburzyć jej rozwój. Jeżeli w dzieciństwie często doświadczamy negatywnych sytuacji, to szybko może dojść do trwałych zmian układzie nerwowym. Dziecko nie posiada takich zasobów, jak człowiek dorosły, jego osobowość dopiero się kształtuje, a mechanizmy obronne są niedojrzałe. Maluchy dopiero uczą się, jak reagować w trudnych sytuacjach, radzić sobie ze stresem i przykrymi emocjami- samotnością, odrzuceniem, brakiem akceptacji. Potrzebują do tego troskliwych i opiekuńczych rodziców, którzy zawsze pomogą, wszystko wytłumaczą, a kiedy trzeba- pocieszą. Pierwsze lata życia to czas, kiedy można dziecko wyposażyć w odpowiedni zasób umiejętności i doświadczeń, z których będzie czerpało przez resztę swojego życia. Warto zadbać, aby była to solidna podstawa, dzięki której ze szczęśliwego dziecka wyrośnie szczęśliwy dorosły- czerpiący z życia radość i mający siłę do walki z przeciwnościami.

Człowiek, aby żyć i dobrze się czuć musi oddychać, jeść i odpoczywać. Zaspokojenie potrzeb fizycznych u dzieci ma ogromne znaczenie- wpływa na samopoczucie i stan zdrowia, chroni przed chorobami. Właściwa, zbilansowana dieta oraz odpowiednia ilość snu i wypoczynku pozwala organizmowi dobrze funkcjonować. Na tym jednak nie kończą się potrzeby dziecka. Sfera biologiczna jest bardzo ważna, ale trzeba również pamiętać o emocjonalnej i dbać o następujące potrzeby:

  • potrzeba bezpieczeństwa- to fundamentalna potrzeba psychiczna, która jest prawie tak silna, jak potrzeby biologiczne. Jej zaspokojenie jest niezmiernie ważne szczególnie w dwóch pierwszych latach życia, kiedy tworzy się poczucie bezpieczeństwa. Dziecku zapewnia go głównie matka, która stale jest obok, nosi, przytula, dotyka. Takiego bliskiego kontaktu fizycznego z najważniejszą osobą nigdy nie jest za dużo- maluszka wcale się w ten sposób nie rozpieszcza. Wręcz przeciwnie, daje się mu szansę na bycie w przyszłości człowiekiem pewnym siebie, otwartym na ludzi i nowe wyzwania. Starsze dziecko także musi czuć się bezpiecznie- tą potrzebę zaspokaja stabilne otoczenie i bliski kontakt z rodzicami oraz ich stała dostępność, nie tylko fizyczna, ale przede wszystkim emocjonalna. Poczucie bezpieczeństwa zostaje zaburzone w sytuacji, gdy któreś z rodziców zostawia dziecko z powodu śmierci, rozwodu, choroby, ale także wtedy, gdy brakuje bliskiej emocjonalnej więzi i poczucia, że na rodzicach można polegać. Niewłaściwe postawy rodzicielskie takie, jak częsta krytyka, stawianie zbyt wysokich wymagań, nadmierna opiekuńczość również wywołują lęk. Brak poczucia bezpieczeństwa pozostawia trwały ślad na psychice, w przyszłości może skutkować nadmiernym lękiem, niepewnością, nieumiejętnością zaufania innym.
  • potrzebę kontaktu i przynależności- zaspokaja ją poczucie, że jest się kochanym i rozumianym, że ktoś się nami interesuje i o nas troszczy. Tworzy się ono w kontakcie z rodzicami, a przynajmniej jednym z nich, rodziną, rówieśnikami i innymi osobami.
  • potrzebę akceptacji- to chęć bycia zauważonym i docenionym. Ważne jest, aby rodzice dostrzegali starania dziecka i jego zasoby, chwalili za osiągnięcia i sukcesy. Tak tworzy się poczucie własnej wartości- jeśli go brakuje, to dziecko uzna, że jest nie ważne, gorsze od innych i nie zasługuje na nic dobrego.
  • potrzebę samorealizacji- oznacza chęć rozwijania się i zdobywania nowych umiejętności. U dziecka przejawia się jako dążenie do poznawania otaczającego świata, aktywność i stopniowo zwiększająca się samodzielność. Należy ją umiejętnie wspierać i wzmacniać- stwarzać sytuacje, w których maluch może doświadczać i próbować nowych rzeczy.

Dziecko będzie czuło się szczęśliwe jeżeli wszystkie jego potrzeby będą zaspokojone. Sprzyja temu dobry klimat panujący w rodzinie- stałość, miłość, okazywanie uczuć i zainteresowania. Nie oznacza to, że zawsze musi być idealnie, bo w każdej, nawet najbardziej wspierającej i zdrowej rodzinie zdarzają się trudne sytuacje, konflikty, czy nieporozumienia. Ważny jest natomiast sposób ich rozwiązywania i wyjaśniania. Krytyka, brak czasu, odrzucenie działa destrukcyjnie i może trwale zaburzyć rozwój dziecka. Dlatego trzeba stale pielęgnować wzajemne relacje i dokładnie słuchać, co maluch nam komunikuje, aby wiedzieć, czego w danej chwili potrzebuje- przytulenia, pocieszenia, czy może więcej uwagi. Dajemy mu w ten sposób szansę na szczęśliwe dzieciństwo.